Opowieść wigilijna

Mama od lat pracuje i mieszka w Wielkiej Brytanii, ale przyjechała w odwiedziny na święta do Polski, na Podlasie. Dorosłe już dzieci postanowiły sprawić mamie niecodzienny prezent… Czytaj dalej →

Moje filmy na Waszych instrumentach

Od jakiegoś czasu przerzuciłem się na YouTube, gdzie prowadzę kanał, na którym przedstawiam muzycznie różne instrumenty – przeważnie pianina i fortepiany – które z jakiegoś względu mnie zaciekawiły, więc uznałem, że warte są utrwalenia. Czytaj dalej →

Dlaczego nic nie piszę?

Moi wierni czytelnicy (których kiedyś miałem) dobrze wiedzą, że najciekawsze, najgłupsze i najsmutniejsze aspekty w zakresie problematyki pianin i fortepianów gromadzą się wcale nie w owych fortepianach i pianinach – lecz w ludziach, którzy z jakichś względów instrumentom muzycznym towarzyszą. Tak, to ludzie są źródłem wszelkich problemów… Czytaj dalej →

Sommerfeldogedon

Owidiusz powiadał, że kropla drąży skałę. Znów i znów wracam do tematu bydgoskiego producenta pianin i fortepianów Brunona Sommerfelda. Nie dlatego, że pojawiło się więcej informacji, ale po to, by krytycznym okiem ocenić to, co dziś w drugim obiegu “chodzi” przed oczyma i w głowie zainteresowanych. W końcu, upór wszystkich poszukujących doprowadzi do ustalenia nowych faktów.

Dla polskich czytelników ważne są m.in. dwa teksty o Sommerfeldzie – jeden autorstwa Barbary Gogol-Drożniakiewicz, drugi – Adama Willmy. Błędów nie ustrzegł się żaden, jednak ten drugi operuje wyjątkowo sprzecznymi ze sobą hipotezami i pełen jest wzajemnie wykluczających się tropów.

W niniejszym tekście postaram się spojrzeć na oba te artykuły krytycznym okiem i skomentować każdą wątpliwą frazę, po czym odrzucić ewidentne przekłamania i poddać syntezie to, co pozostało. Czytaj dalej →

Tuż przed kryzysem: polski przemysł fortepianowy w roku 1929

Niemal 90 lat temu, 11 grudnia 1929 roku, ukazała się “Gazeta Handlowa” nr 285 (rok IV), a w niej znalazł się nader ciekawy dział poświęcony polskiemu przemysłowi muzycznemu. I, choć już się rozpoczął tragiczny w skutkach światowy kryzys ekonomiczny lat 1929-35 (ludzie tracili pracę, umierali z głodu, popełniali samobójstwa, upadały firmy…), gazeta wciąż ukazuje niemal sielankową panoramę na chwilę przed rozpoczęciem kryzysu. Kryzys już wchodził do nas drzwiami i oknami, ale redakcja, publikując zgromadzone wcześniej materiały, wciąż próbowała zaklinać rzeczywistość. Ten zestaw artykułów trochę przypomina zegarki znalezione w ruinach, na których wskazówki zatrzymały się w chwili trzęsienia ziemi bądź tsunami…

Pomimo tego, iż początek kryzysu datuje się 24 października 1929 roku (upadek giełdy w Nowym Jorku), Polska weszła w kryzys nieco później, na przełomie lat 1929-30. Pomimo początku kryzysu, rok 1929 w Polsce był według statystyk ekonomicznych najbardziej udany od momentu odzyskania niepodległości. Czytaj dalej →

Mechanizmy pianinowe Ad. Lexow: problemy datowania

Jak tu wierzyć katalogom?

Posiadając dwa poniekąd znakomite katalogi – Grossbacha i Wittera – w dziale numeracji mechanizmów pianinowych (oraz fortepianowych) berlińskiej fabryki Adolfa Lexowa (Ad. Lexow) mamy prawdziwy galimatias. Katalogi te podają sprzeczne informacje – nie tylko względem siebie na wzajem, ale i w odniesieniu do swoich własnych numerów.

Katalog Wittera pełen jest niekonsekwencji i błędów druku – sprawia wrażenie, jakoby był to “zrzut ekranu z bieżącymi wynikami stanu badań na dzień dzisiejszy”, niedokończonymi, pozostawionymi bez korekty, sprawdzenia i podsumowania. Jednak wiele można Witterowi wybaczyć, jako że jest to katalog najpełniejszy i najbardziej szczegółowy. Ważne jest tylko, aby zrozumieć, gdzie mogą być błędy, na czym one polegają i jak do nich doszło. Czytaj dalej →

Numery seryjne fortepianów i pianin B. Sommerfeld

Nadszedł wreszcie czas, abym opublikował listę numerów seryjnych fortepianów i pianin bydgoskiej wytwórni Sommerfelda.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że nikt w internecie takich danych nie posiada. Tej listy nie można zaczerpnąć z żadnego katalogu (Grossbach, Witter, Pierce itd.) ani książki (Vogel). Problem polega na tym, że fabryczna dokumentacja w postaci listy numerów seryjnych podpartych rokiem produkcji nie jest dziś znana, więc prawdopodobnie się nie zachowała. Czytaj dalej →

Prawdziwe, cyfrowe, wirtualne…

Niczym bumerang, wciąż wraca do mnie temat pianin cyfrowych, tudzież elektronicznych, tudzież (z czeska) digitalnych.

Tytułem wprowadzenia

Moja dotychczasowa postawa nie uległa zmianie i jest w dalszym ciągu aktualna. Jednak pojawiły się nowe okoliczności, które wymagają szerszego i bardziej szczegółowego rozpatrzenia. Chodzi mianowicie o to, że dziś, kiedy producenci keyboardów i “pianin” cyfrowych wciąż zawalają nas swoim przestarzałym sprzętem AGD (gdzie “pianino” zajmuje godne miejsce pomiędzy piekarnikiem a telewizorem), pojawiły się nowe technologie, a wraz z nimi – nowsze i ciekawsze zjawisko pianin i fortepianów wirtualnych. Zjawisko to jest technologicznym krokiem naprzód, przez co nabiera na popularności i znaczeniu. Stąd konieczną staje się jego analiza. Czytaj dalej →

Był sobie fortepianik…

“Wiedeńczyki”, czyli wiedeńskie fortepiany, może i nie są w obecnych czasach przesadnie wysoko cenione – ale nie są też i zupełnym chłamem. Poza tym, wiedeński fortepian – to wciąż fortepian, a jego możliwości techniczne z pewnością odpowiadają 99% mieszkańców Ziemi. Umówmy się: jaki odsetek Ziemian to pianiści-wirtuozi?  Czytaj dalej →

Pianino Grotrian-Steinweg

Grotrian-Steinweg – to jedna z najlepszych firm produkujących pianina i fortepiany należąca do ścisłej światowej czołówki. Mieści się ona w Brunszwiku i produkuje luksusowe instrumenty klasy premium. Czytaj dalej →