Zbliża się kolejny “wysoki sezon” – gdzieś na przodzie majaczy szkoła, rodzice uczniów zabierają się za poszukiwania pianin, zaś u ich sprzedawców rozpoczyna się pracowity okres.
I żeby wszystko było takie łatwe… Żeby ci rodzice normalnie, jak Bóg przykazał, szli do sklepu i kupowali pianina za tyle, ile tam widnieje na cenniku, nie dyskutowali i nie targowali się – bo pianino ma kosztować tyle, ile wam powiemy – nie, ludzie potrafią nie wiedzieć czemu cudować, wybrzydzać i w ogóle uważać, że pianino można kupić za znacznie mniejszą kwotę. Czytaj dalej