Zacznę od anegdoty.
Dzwoni klientka i zamawia strojenie pianina. – Czy oprócz strojenia ma być coś jeszcze? – Nie, pianino jest w znakomitym stanie, wszystko działa. Po strojeniu klientka pyta: – A dlaczego tu klawisz stuka? – Bo nikt nie regulował mechanizmu. – A dlaczego tu dźwięk nie gaśnie? – Bo nikt nie ustawiał tłumików. – A tutaj klawisz jak się zapadał, tak i dalej się zapada. – Bo nikt klawiszy nie zdjął, niczego nie szlifował i nie smarował. – No to jak to? – Przecież pani mówiła, że wszystko jest w znakomitym stanie i potrzebne jest tylko strojenie. – I co mam teraz robić? – Zawołać stroiciela. Czytaj dalej