Kolorowe pianina? Nie, głupota opanowała Warszawę!

Jeżeli miałbym wskazać najbardziej denne i żenujące działanie kulturalne, którego byłem świadkiem, to bez wahania wskazałbym pomysł na ustawienie w warszawskich i wrocławskich plenerach pianin, pomalowanych przez „artystów”.

Jak się dowiadujemy, „celem akcji jest zainicjowanie wśród mieszkańców Warszawy kreatywnych działań”, a więc mamy rozumieć, że warszawiacy kreatywnością nie grzeszą, toteż jakiś browar nagle postanowił szumnie przeprowadzić jakiś pseudokulturalny happening na miarę Słoikowa – stolicy peryferyjnego kraju w Europie, który wciąż nie odchorował na modny paręnaście lat temu postmodernizm. Istotnie, biorąc pod uwagę modę na palmy, palenie stodół, spreparowane zwłoki (wystawione, a jakże, w galeriach handlowych), meteoryty i genitalia, czyli modę lansowaną przez tzw. „artystów performance’u” (dla nieobeznanych: artysta performance’u tak się ma do artysty, jak krzesło elektryczne do krzesła), można odnieść wrażenie, że kulturalna Warszawa o niczym innym tak nie marzyła, jak o zwiększonej dostępności pianin w najmniej do tego odpowiednich miejscach publicznych. Czytaj dalej

Zapytania z wyszukiwarki, prowadzące na tę stronę:

  • pianino cena używane rosyjskie (1)