Liczba wyświetleń: 410

Karol Kurpiński (1785-1857)

Karol Kurpiński (1785, Włoszakowice – 1857, Warszawa), wybitny polski kompozytor doby przedchopinowskiej, twórca wczesnej narodowej opery polskiej, wolnomyśliciel, patriota, działacz muzyczny.

Pienia Nabożne (1825)

Opery

Mam do Karola Kurpińskiego szczególny stosunek. Nawet nie dlatego, że przywróciłem kulturze muzycznej jego wspaniałe dzieło – Fugę na temat „Jeszcze Polska nie zginęła”. A dlatego, że on mnie ciągle zaskakuje. Wszystkim. Swoim talentem, swoją różnorodnością; tym, jak wiele zrobił; tym, że zmarł jako zapomniany, nikomu nie potrzebny emeryt. Tym, w jakiej epoce przyszło mu żyć i tworzyć. Tym, jak bardzo w Polsce talenty są marnotrawione. Tym, jak ważne rzeczy działy się w muzyce polskiej przed Fryderykiem Chopinem (niczego Chopinowi nie ujmując). Tym, że był samoukiem muzycznym, a mimo to osiągnął poziom absolutnie wybitny. Tym, że porwał się z motyką na Słońce – był i kompozytorem, i dyrygentem, i działaczem muzycznym, i teoretykiem, i filozofem. Za cokolwiek się brał – miał przed sobą ogromne, dziewicze, nieorane pole; pustkę i próżnię w dorobku narodowym. Niczego się nie bał – a zwłaszcza pracy. Nawet jeżeli potraktował coś zdawkowo, powierzchownie – któż mógłby mu coś zarzucić, skoro on niemal zawsze i wszędzie był pierwszy, a często wręcz i jedyny – przez wiele kolejnych lat?

Nie smakują nam jego polonezy? No tak, być może Chopin skomponował ciekawsze. Ale Chopin należał już do następnej epoki, którą m.in. Kurpiński stworzył. Skąd Chopin wziąłby swoje wzory, gdyby nie Kurpiński, gdyby nie Ogiński?

Wybrzydzamy, bo nie podoba się nam jego Koncert klarnetowy? No a kto stworzył w Polsce jakiś inny wybitny koncert klarnetowy, a zwłaszcza kiedy? Meyer w 2002? Penderecki, transkrybując na klarnet swój koncert altówkowy?

Myślimy sobie, że jego twórczość fortepianowa była zbyt mała, a nawet marginalna, żeby stanowić jakiś równoważnik Chopinowi? No tak, ale Kurpiński nie był pianistą, nie utrzymywał się z koncertów fortepianowych! Takową wirtuozką była Maria Szymanowska – lecz czy jej twórczość kompozytorska choćby w części dorównuje swoim znaczeniem oraz wagą talentu spuściźnie Kurpińskiego? Dziękuję, Karolu, że w natłoku obowiązków cokolwiek skomponowałeś i na fortepian, i to jeszcze tak dobrego!

Krzywo patrzymy, bo prace teoretyczne Kurpińskiego nie zawsze są pełne, metodologicznie konsekwentne; zawierają przestarzałą, nieużywaną dziś terminologię? No tak, ale słynny Sikorski – to już kolejne pokolenie, a do powstania polskiej szkoły muzykologicznej musiało jeszcze minąć kilka dziesięcioleci! Kto był w Polsce przed Kurpińskim? Może, Antoni Arnulf Woroniec?!

Podśmiewamy się, bo utwory kościelne Kurpińskiego są naiwne, staroświeckie i zawierają zwalczane przez „cecylianistów” cechy? Ale proszę sobie odpowiedzieć na pytanie: co jest bardziej polskie, a zatem bardziej unikatowe – „archaiczno-ludyczne” dzieła Kurpińskiego, czy neo-pseudo-palestrinowskie opusy polskich cecylianistów, jakże bardzo germanizujące muzykę polską?

Kręcimy nosem, bo melodie Kurpińskiego przypominają nam melodie Mozarta, Cherubiniego, Rossiniego? Być może, ale czy mieliśmy w Polsce swojego Mozarta? Inaczej: to właśnie dzięki Kurpińskiemu mieliśmy w Polsce Mozarta, bo on Mozarta, i nie tylko Mozarta, jako szef Opery Narodowej, niestrudzenie w Warszawie wystawiał. Salieriego przy okazji również. Sic! Opery Antonia Salieriego brzmiały w Warszawie jeszcze za życia kompozytora! Dzięki Karolowi Kurpińskiemu.

Tymczasem, mamy w Warszawie Festiwal Mozartowski. Zaprawdę, godne to i pożyteczne, słuszne i przydatne, bo w ten sposób możemy się „podpiąć” pod trendy światowe, pod chwytliwe nazwisko, no i jednocześnie pokazać, że również obok Mozarta leżeliśmy (odwrotnie jest gorzej: Mozart obok Warszawy raczej nie „leżał”), że też pracujemy i potrafimy cośtam-cośtam. A w ogóle to jesteśmy prywatnym teatrem: co chcemy, to i wystawiamy. Kogo chcemy, tego i puszczamy na scenę (i pod scenę). I wara wszystkim od tego! No… chyba że przykręci się strumień publicznej kasy: wtedy sprawa przestaje już być aż tak bardzo prywatna; zaczynamy wówczas publicznie i skrupulatnie podliczać swoje osiągnięcia dla kultury narodowej. Każdy zresztą chce jeść…

Ale kto i kiedy, a najważniejsze, gdzie uruchomi Festiwal Kurpińskiego? Gdzie, jak nie w mieście, któremu Kurpiński poświęcił całe życie? Gdzie, jak nie w państwie, czyja Opera Narodowa powstała z małego palca Karola Kurpińskiego? Może, w Wiedniu, w Berlinie, w Pradze, w Mediolanie? Tymczasem, jego dzieła brzmią w Warszawie jedynie od wielkiego dzwonu, przez wielkie „halo”, a po jednym-dwóch „zrywach narodowych” wszyscy mamy czyste sumienie, że „oto zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy”. Zresztą – powiadamy nie bez racji – poza Kurpińskim mamy dziesiątki innych zapomnianych nazwisk i talentów, godnych promocji. Tak, mamy – i dla obcych jest to chlubą Polski, a dla nas – wstydem. Bo to nie świat zapomniał o naszych talentach, lecz my sami.

I to nie jest problem dnia dzisiejszego. Jest to problem powstały w tym fatalnym momencie, kiedy ktoś nie uznał za stosowne wydać drukiem opery Karola Kurpińskiego. Bo to pewnie nic takiego – coś tam „swojskiego”; coś, co pisze na kolanie ten dziwaczny podstarzały pan Lolek. To swój w dechę facet, którego specjalnie szanować nie trzeba. Ot, gdyby był to jakiś Mozart…

Dzięki czemu tych oper przeważnie nie mamy. Bo albo się zgubiły, albo spłonęły podczas wojny, albo… leżą gdzieś sobie, przez nikogo nieniepokojone. Zauważcie – nikt tego nawet dokładnie nie wie! Ba, nikt nie wie na pewno, ile łącznie tych oper Kurpiński był skomponował.

A więc mamy wyciągi uwertur, wybrane aryje, tańce z tych oper ułożone na fortepian – takie tam drobnostki, które do nas dotrwały, bo tuż po prawykonaniu opery stawały się szlagierami i były wydawane drukiem. Tymczasem to, co najważniejsze, pozostało zaprzepaszczone, zmarnotrawione.

I co się potem dziwić, że nikt w Polsce przez 188 lat nie zainteresował się utworem opartym o dzisiejszy Hymn Narodowy? I to mimo nieustannej historyczno-patriotycznej paplaniny?

Reżimy, okupacje, zabory i systemy się zmieniają – Polacy pozostają Polakami.

Zapytania z wyszukiwarki, prowadzące na tę stronę:

  • karol kurpiński opery (12)
  • karol kurpiński twórczość (9)
  • karol kurpiński życie i twórczość (6)
  • karol kurpiński co skomponował (5)
  • tytuł opery kurpińskiego (3)
  • kurpinski karol antykwariat (2)
  • karol kurpiński życie twórczość (2)
  • kto to byl karol kurpiński (2)
  • kurpiński (2)
  • kurpiński ważne dzieła (1)
  • muzyka karola kurpińskiego (1)
  • MUZYKA MUZYKA KAROLA KURPINSKIEGO (1)
  • muzyka karol kurpiński (1)
  • najwazniejsze informacje o karolu kurpińskim (1)
  • najważniejsze opery kurpińskiego (1)
  • opery karol kurpinski (1)
  • twórczość i życie karola kurpińskiego (1)
  • tytuły oper Karola Kurpińskiego (1)
  • tytuły opery karola kurpińskiego (1)
  • charakter oper kurpinskiego (1)
  • kurpiński karol opery (1)
  • ksiazka o karolu kurpinskim (1)
  • festiwal Kurpińskiego (1)
  • karol kurpinski 3 najważniejsze utwory (1)
  • karol kurpiński jeszcze polska nuty (1)
  • karol kurpinski muzyka (1)
  • karol kurpiński najlepsze dzieło (1)
  • karol kurpiński tworca oper (1)
  • karol kurpiński tytuł opery (1)
  • karol kurpiński zyciorys (1)
  • karol kurpinski zyciorys i tworczosc (1)
  • koncert klarnetowy karol kurpinski (1)
  • życie i twórczość karola kurpińskiego (1)